Moje codzienne smutki i radości :)

OMG, jutro matma (lajcik na szczęście) ale ta prezentacja z polaka, Shit!!!
W poniedziałek mam ustną, mój temat to "Kara jako konsekwencja zbrodni. Przedstaw funkcjonowanie tego motywu, odwołując się do wybranych utworów literackich"
No i sobie wziąłem Kaina i Abla, Balladynę oraz Zbrodnię i Karę i jak dotąd idzie mi to jak krew z nosa. Powoli zaczynam coś tam pisać, ale tak mi się nie chce. Ma ktoś z was jakieś materiały z neta do tego? Chodzi mi głównie o Balladynę i Zbrodnię...
-powodzenia w maturach-

W tej chwili mam 9 źródeł. Jak ktoś będzie miał jakieś niewymienione, to niech pisze.
Plusy dałem za te, których wcześniej nie miałem.

W tej chwili mam
Rozmowy z Katem
Zbrodnia i kara
Balladyna
Makbet
Pan Tadeusz
Antygona
Mit o Prometeuszu
Lilije
Król Edyp



Uczeń: Zabiła Pani siostrę...
Balladyna: Sama się prosiła, nie chciała dobrowolnie oddać malin.
Uczeń: Czy Kirkor był Pani wielka miłością?
Balladyna: Masz wątpliwości?!
Uczeń: Oczywiście, bo jego też Pani zabiła.
Balladyna: To nie ja!
Uczeń: Ha, ha... Faktycznie, Pani nie ugodziła go sztyletem, ale wydała rozkaz, aby zginął.
Balladyna: Zawsze marzyłam, żeby być u szczytu, żeby władać krajem.
Uczeń: Więc przyznaje Pani, że nie kochała Kirkora?
Balladyna: Miłość, miłość... ona przemija. Władza jest tym, co mnie pociągało.
Uczeń: Jest Pani obłudna, wyrachowana, opętana namiętnością władzy. Dla swych ambicji poświęciła Pani najbliższych: siostrę, matkę, męża i przyjaciela.
Balladyna: Czy zbrodnią jest dążyć do celu, realizować swoje marzenia?
Uczeń: Po trupach do celu?
Balladyna: To była jedyna droga.
Uczeń: Dziękuję za wywiad. Niech Pani czyny osądzą czytelnicy.

Charakterystyka


Bohaterka "Balladyny" Juliusza Słowackiego, córka wdowy, siostra Balladyny. Jest typowa dla konwencji baśni i ballad ludowych dobrą i pokrzywdzoną dziewczyną, marzącą o lepszym życiu i poślubieniu księcia Kirkora. Jednak wbrew tej konwencji żoną Kirkora zostaje jej zła siostra (Balladyna), chociaż to Alina byłaby dobrą księżną. Różana, fiołkowooka Alina "jako złote na zorzy aniołki" jest całkowitym przeciwieństwem bladej Balladyny zarówno pod względem wyglądu, jak i cech charakteru -- pomaga matce i troszczy sie o nią, jej szczere intencje i uczucie dla Kirkora ("Ja kocham Kirkora. / Ach nie dlatego, że Kirkor bogaty") łącza sie z poboznością. Alina, nagrodzona za dobroć i pracowitość udanym zbiorem malin, co ma jej zapewnić względy Kirkora, pada ofiarą zazdrosnej siostry, sama stając sie przyczyną swej zguby. Drażni bowiem Balladynę naiwną, bliska chełpliwości radością, prowokuje ją propozycją odstapienia dzbanka i męża. Po śmierci Alina nie przestaje odgrywać ważnej roli. Najpierw jej postac przybiera Goplana, aby dręczyć Balladynę, potem możliwość wskrzeszenia siostr ofeuje morderczynie Pustelnik. Sam duch zamordowanej pojawia się podczas uczty na zamku, a owo milczące widmo przypominające Szekspirowego ducha Banku straszącego Makbeta widziane jest tylko przez Balladynę. Podczas sądu oskarzycielem morderczyni Aliny jest Filon, który znajduje ciało zabitej i zakochuje sie w niej. Zbrodnia dokonana na Alinie zostaje pomszczona przez piorun Bozy, na mocy wyroku, jaki wydaje na siebie Balladyna.



LukasTel <lukas.@wp.plwrote:
Wojtek Szweicer napisał:

| Moglibyśmy, ale włóż trochę swojego wysiłku. Co już wybrałaś?

przypowiesc o siewcy
antygona
makbet
soplice


Taką wódkę?

"Antygona" jakoś nie bardzo pasuje do problemu winy i kary, lepszy byłby
mit o Edypie, ale "Król Edyp" tegoż Sofoklesa chyba lekturą szkolną nie jest.

Skoro jest "Makbet", powinna być i wzorowana na nim "Balladyna".
Może być biblijna historia Judasza. Niewątpliwie najlepsze są
"Zbrodnia i kara" Dostojewskiego, jak już napisał był Wojtek, oraz
"Lord Jim" Conrada, ale też nie jestem pewien, czy są to lektury.
Natomiast jest to dobra literatura :-)

Goplana
Cóż to? Więc to naprawdę? Więc to jutro rano
Już znikasz: nasz kraj smutny opuszczasz, Goplano?
I zanim babie lato swe nici rozprzędzie,
Nim będą jarzębiny - już ciebie nie będzie?
Tak jak stado żurawi, co wysoko płynie,
Jak jaskółki przez pierwsze chłody wystraszone,
Ty także nie chcesz zostać w tej smutnej krainie
I tęskniąc do nas ciągle, lecisz w obcą stronę.
Jak to? Nie chcesz zobaczyć, jak liść spada z klonów,
Ni mgieł, co snuć się będą wśród pustych zagonów,
Jak buki na czerwono będą płonąć w górze,
Ani słuchać tej ciszy jesiennej w naturze?
Nie chcesz, śpiąca pod lodem u jeziora brzegu,
Słyszeć przez sen, jak wichry wieją na mogiły,
Ani dzwonków od sanek, ni skrzypienia śniegu,
Ani dzwonów, co będą na Pasterkę biły.
Ach! odejść chcesz od zbrodni straszliwszych niż baśnie,
Od których by zadrżało serce Balladyny,
Lecz krew, co tu spłynęła, nie z naszej jest winy.
Poczekaj! Wszystko przejdzie, uciszy się, zaśnie,
Zostań z nami, Goplano! Wypłyń nocą, biała,
Nad srebrem oświecone granatowe tonie
I rozpleć swoje włosy i połóż swe dłonie
Na wierzbie, którąś przecież tak bardzo kochała,
Wśród woni, co się leją taką nocą ciepłą,
Przejdź cicho po ogrodzie i idź wśród rabatów,
I z bratków, i z nasturcji, i ze wszystkich kwiatów
Zmywaj wodą z jeziora naszą krew zakrzepłą.

Jan Lechoń

Gdy kto powie, że Moskale
Braćmi dla nas są Lechitów,
Temu pierwszy w łeb wypalę,
Pod kościołem Karmelitów!

Znam nieźle Rosjan, a trochę Niemców. Owszem język rosyjski jest nam bliższy,
ale mentalność rosyjska nie może się pozbyć imperialistycznych zachcianek, zaś
Niemcy jednak odrzucili totalitarne i wielkomocarstwowe ambicje, a kulturalnie
są nam znacznie bliżsi. Rosjanie nie tylko nie chcą nas przeprosić za Stalina i
ZSRR, ale nawet nie chcą słyszeć, że w ich imieniu popełniono zbrodnie, postawa
Niemców jest zupełnie inna.
Dopiero gdy jesteśmy gdzieś daleko w świecie np. w Chinach lub w krajach
arabskich czujemy jak bardzo jesteśmy podobni do Niemców (nie do Rosjan!).

A siostrami były Balladyna i Alina. Dziękuję za taką siostrę.

moze-byc napisała:

> Np. taki horror A. Mickiewicza: siostra zabiła siostrę dla faceta;
> i dyskusja: a
> czemu? a poco? a co by było gdyby? Śmiechu warte!

Czy, przypadkiem, nie chodzi Ci o "Balladynę"?
Ale to nie Mickiewicz napisał...

Może pomyliłeś z:

"Zbrodnia to niesłychana, pani zabija pana.
Zabiwszy, grzebie w gaju, na łące przy ruczaju.
Grób liliami zasiewa, zasiewając tak śpiewa:
(...)"
To, rzeczywiście, Mickiewicz ("Lilie").

Portret psychologiczny zabójcy - prosba o radę
"Nakresl portret psychologiczny zabójcy w wybranych utworach lit. pol. i
obcej", jak sadzicie, czy oprocz "Zbrodni i kary", "Makbeta" i "Balladyny",
moge sie oprzec na "Wywiadzie z wampirem"? Czy temat sugeruje portret psych.
człowieka-zabójcy, czy tez moze byc mowa o zabójcy-wampirze?

portrety zbrodniarzy
mam temat portrety zbrodniarzy
literatura podmiotu :
Księga Judyty - Biblia
Balladyna - Słowacki
Makbet - Szekspir
Zbrodnia i kara - Dostojewski
Medaliony - Nałkowska
i dwa obrazki przedstawiające tą sama tematykę czyli Judytę z Bibli
Jakie obstawiacie pytanka?? :D

co prawda mam inny temat, ale coś nie coś, mogę podpowiedzieć, przede wszystkim
zbrodnie i zbrodniarze to wszelkie zło także na pewno jakies utwory związane z
pokazaniem zła, zło i zbrodniarze jak się rodzi zbrodniarz dlaczego popełnia
złe czyny na pewno można dać Makbeta Szekspira Balladynę Kordian Zbrodnia i
kara ballada Lilije Mickiewicza można nawiązać do postaci szatana w literaturze
jako sprawcy zła

Ja mam 9 lektur (temat: przedstaw i porównaj literackie portrety matek w
dziełach twórców wybranych epok), w tym są 2 wiersze. Poza tym nie wykorzystuję
każdej lektury w całości, w 3 przypadkach są to tylko kilkustronicowe
(oczywiście trzeba to zaznaczyć w bibliografii!) fragmenty. Uważam, że mój temat
wymaga po prostu obszernego materiału literackiego, nie da się go zrealizować w
oparciu o 2-3 utwory. Poza tym, trzymam się tematu, nie będę przecież streszczać
książek. Przykładowo: mam w swej literaturze przedmiotu "Balladynę" Słowackiego.
No to skupiam się głównie na postaci Wdowy jako matki wykorzystanej i odrzuconej
przez własne dziecko, a nie opowiadam przecież dziejów Balladyny i jej kolejnych
zbrodni :)

Motyw kobiety ,pomocy !
Mam problem z doborem literatury przedmiotu, mój temat to :Anioły i demony.
Przedstaw najciekawsze, literackie portrety kobiet. Postaci literackie:
,sonety do Laury, Sonia ze "Zbrodni i kary" , Róża z"Cudzoziemki" , "Pani
Brovary" Alina i Balladyna.Macie jakiś pomysł ?

Ile macie pozycji w literaturze podmiotu?
Ja mam temat: Bohater negatywny.
I mam 5 pozycji (Makbet, Zbrodnia i Kara, Lilie, Balladyna i Granica)
Właśnie myśle nad wywaleniem Granicy, 4 pozycje to nie będzie za mało? Jeśli
bardzo ładnie je opracuje i "odtworze"? Troche zryta ta Granica i Ziembowicz:/
Doradźcie mi prosze!

Anna Karenina (Tołstoj), Zbrodnia i kara (Dostojewski), Dzieje
grzechu ( Żeromski), Solaris (Lem), Jądro ciemności (Conrad),
Balladyna (Słowacki)... właściwie ten temat pasuje do każdej
książki :-)
Na Twoim miejscu wybrałabym "Solaris" - ciekawy, trudny problem, no
i oryginalnie bo ta książka nie wchodzi chyba do kanonu lektur.

mysle sobie, dzieci, ze wasz problem polega na tym, ze doswiadczajac teatru,
jaki jest w tym miescie od prawie 20 lat nie umiecie sobie wyobrazic, czym
teatr byc moze. wam sie wydaje, ze mily wieczor z milymi aktorami, probujacymi
swych sil w jakiejs milej komedii, to sa szczyty mozliwosci teatru. jezeli
przezylo sie dziady i pluskwe swinarskiego, dziady i vatzlava dejmk, ameryke
grzegorzewskiego, arturo ui we wspolczesnym, sen o bezgrzesznej i matke
jarockiego w starym, noc listopadowa i zbrodnie i kare wajdy, nawet balladyne
hanuszkiewicza to wtedy jakos z obrzydzeniem czlowiek odnosi sie do tego, co
obecnie dzieje sie we wspolczesnym, ateneum, narodowym czy powszechnym. i nie
chodzi o to, by wzorem waszego przyjaciela red. Moscickiego rownac wszystko do
swinarskiego i boguslawskiego. chodzi o swiadomosc, ze teatr ma sile bomby
atomowej. dlatego gdy zadowala was strzelanie z kapiszonow to mnie to
kompletnie nie interesuje. a na ambicjach kapiszonowcow poprzestaje dzisiaj
wiekszosc stolecznych teatrow i ich dyrektorow

Różane życie w drobny mak...

Różane życie w drobny mak...

Różane życie w drobny mak
stłukła sobie
od razu
i
pogrążyło ją to uczucie...
GORYCZ.

Tak, po co to zrobiła
tego nikt nie wie
oprócz jej serca...

Jak to się stało?
Przesłanie wam opiszę:

Nocy pewnej, a pełnia była
ona we śnie się pogrążyła
i przyszedł królewicz
jej przyszły miał być mąż
ale powiedział, że
ją porzuci...

Dla nikczemnej, drugiej, złotowłosej panny
i już na balu poszedł z nią w tany
a ona, niczym Balladyna
pannę nożem zabiła!

A gdy jej rozum powrócił
gorzko przed oczami
stawała jej ta dziewczyna...
Na imię jej było Goplana.

Więc, jak mówię,
gorycz ją opętała
i z szałem chwyciła
narzędzie zbrodni
i zamknęła oczy
do pięciu policzyła
i z zamkniętymi oczema się zabiła.

Z nieszczęśliwej miłości
może być więcej ofiar niż się wydaje...
A imię dziewczyny to temat tabu...
lecz lepiej, abyścież je znali.
Na imię jej było AFRODYTA.
Porzuciła talenta i urodę...
Oto zmarła bogini.